| Czwartek, 11 marca 2010, Imieniny: Konstantego, Ludosława, Rozyny |
|
Logowanie
|
|
Autor
![]() |
Artykuł - Mity XX wieku: zwrotny punkt bitwy o Anglię ...
Mity XX wieku: zwrotny punkt bitwy o Anglię
Data publikacji: 2009-06-25 07:31:12, autor: Halsey
We wrześniu 1940 roku Luftwaffe rozpoczęła zmasowane ataki na Londyn. Rezygnacja z dotychczasowej strategii bombardowań lotnisk Fighter Command oraz fabryk samolotów przerwała groźny drenaż zasobów RAF-u. Pozwoliła Anglikom zaczerpnąć sił i zwiększyła ich szanse w konfrontacji z niemieckim lotnictwem. Historyk Heinz Magenheimer określił to “największą pomyłką w wojnie powietrznej”.
Dlaczego Niemcy podjęli decyzję, która na dłuższą metę okazała się fatalnym błędem i przyczyniła się do ich porażki? Utarło się – m.in. tak właśnie jest to ukazane znakomitym skądinąd filmie “Bitwa o Anglię” – że wszystko zaczęło się od przypadkowego zaatakowania Londynu przez pojedynczy niemiecki bombowiec. Anglicy odpowiedzieli odwetowymi nalotami na Berlin, po których Hitler rozkazał zmieść Londyn z powierzchni ziemi. Czy tak było naprawdę? Niezupełnie. Nawet jeżeli do tego się wszystko sprowadza, to jednak obarczanie całą odpowiedzialnością za tę decyzję samego li tylko Hitlera (i co najwyżej jeszcze zapalczywego Göringa) – wydaje się zbyt daleko idącym uproszczeniem. Przypadkowe bomby niemieckie spadły na Londyn w nocy z 24 na 25 sierpnia. Noc później Anglicy uderzyli na Berlin, a kolejne doby przyniosły kilka dalszych ataków. 3 września w Hadze odbyło się spotkanie dowódców Luftwaffe, na którym zdecydowano o bombardowaniach Londynu (zaraz przyjrzymy się mu bliżej). A dopiero 4 września Hitler zapowiedział: „Jeśli oni atakują nasze miasta, my zetrzemy ich miasta z mapy!”. 5 września wieczorem nastąpił pierwszy, stosunkowo lekki nalot na londyńskie doki. 7 września Göring wysłał nad Anglię tysiąc kilkaset maszyn, inicjując w ten sposób decydującą eskalację działań Luftwaffe przeciwko brytyjskiej stolicy. Jaki był przebieg owej narady w Hadze 3 września 1940, uważanej czasami za wręcz przełomową w historii Luftwaffe? Głównymi jej uczestnikami byli Hermann Göring oraz dwaj jego główni dowódcy: feldmarszałek Albert Kesselring (2. Flota Powietrzna) i Hugo Sperrle (3. Flota Powietrzna). Na wstępie Göring skrytykował przebieg walk z RAF-em. Oświadczył, że należy zaprzestać ataków na angielskie lotniska i przejść do bombardowań Londynu, który stanowi centrum wysiłku wojennego Wielkiej Brytanii. Na jego pytanie „czy ich zdaniem RAF został już wystarczająco osłabiony, aby podjąć ofensywę na Londyn”, Kesselring odpowiedział: TAK!. Jako urodzony optymista oświadczył buńczucznie: „W momencie, gdy zabijemy kilkuset Cockneyów (czyli mieszkańców Londynu), Brytyjczycy będą błagać o pokój”. Natomiast Sperrle był innego zdania. Wciąż uważał, że tylko ataki na lotniska i infrastrukturę związaną z Fighter Command mogą poważnie osłabić system obrony przeciwlotniczej Wielkiej Brytanii. Kesselring jednak „argumentował, że nawet w przypadku zniszczenia lotnisk w południowej części kraju, Anglicy przebazują pozostałe im myśliwce na północ, gdzie znajdą się poza zasięgiem bombowców Luftwaffe. Zwracając się bezpośrednio do Göringa powiedział: Nie mamy jakiejkolwiek możliwości zniszczenia angielskich myśliwców na ziemi. Musimy ich zmusić aby do walki z nami posłali w powietrze swoje ostatnie rezerwy Spitfire’ów i Hurricane’ów..” – pisze historyk działań Luftwaffe, Marek J. Murawski. Nawiasem mówiąc, podobną ideę jak Kesselring głosił jeszcze w lipcu 1940 Paul Deichmann z II Korpusu Lotniczego. Generał ten już wtedy twierdził, że sprowokowanie RAF-u do zaciekłej obrony Londynu stworzy najlepszą okazję do zniszczenia Fighter Command. Ostatecznie na naradzie przeważyła ocena Kesselringa, jako bardziej zbieżna z oczekiwaniami Göringa. Warto raz jeszcze przypomnieć o dacie tego spotkania dowódców Luftwaffe. Odbyło się 3 września! Dopiero dzień później Führer zapowiedział zrównanie Londynu z ziemią! Wszystko wskazuje więc nas to, że Hitler wykorzystał do osiągnięcia propagandowego efektu JUŻ podjętą przez sztabowców decyzję. Przypisywanie mu autorstwa strategicznego błędu w ofensywie powietrznej przeciwko Anglii (co czyni się nagminnie) jest uproszczeniem. Najwyraźniej to nie Hitler, a dowództwo Luftwaffe podjęło błędną decyzję. Co więcej, choć błędna, nie była ona nieprzemyślana. Podyktowała ją nie tylko, a nawet nie w głównej mierze, chęć odwetu, lecz racjonalne przesłanki operacyjne. Racjonalne – to nie znaczy słuszne. Tak to w historii bywa. Literatura: Cajus Bekker, Atak na wysokości 4000. Z dziejów Luftwaffe Egbert Kieser, Operacja Lew Morski Heinz Magenheimer, Hitler – strategia klęski 1940-45 Samuel Mitcham, Asy lotnictwa III Rzeszy Marek J. Murawski, Luftwaffe – działania bojowe Ten materiał ma już swój wątek na forum.
Liczba komentarzy: 12 Przeczytaj... Średnia ocena: 5.00 Ilość głosów: 6 |
![]() |
![]() |
Wydawnictwo Wołoszański, 01-217 Warszawa, ul. Kolejowa 15/17
tel. (+22) 632 54 43 tel./fax (+22) 862 53 71 |